Marketing

rainbow

Archiwum reklamy

Megareklama zasłoni ci okno na świat – dosłownie

Dodano Wrzesień 8th, 2009

b13Głośno było niegdyś o sprawie kobiety, która wniosła sprawę do sądu, kiedy to pewnego ranka, próbując otworzyć okno, spotkało ją ogromne zdziwienie. Jej okno zasłonięte było ogromną płachtą. Po wyjściu z domu okazało się, że płachta owa jest niczym innym jak megareklamą, którą postanowiono zasłonić budynek. Mieszkanka domu uznała to skandaliczne. Nie tylko ze względu na to, że na jej domu rozwieszono coś, na co ona sama nie wyraziła zgody. Uznała wręcz, że jest to poważne naruszenie praw człowieka, w tym prawa do wypoczynku. Walka kobiety z megareklamami wzbudziła podziw wielu ludzi, których nie stać było na nic więcej niż na samo narzekanie na fakt rozwieszania reklam, ale patrzenie na to z założonymi rękami. Zastanawiano się wówczas, czy całkowicie nie zakazać rozwieszenia megareklam. Zdaniem urbanistów, byłoby to wspaniałe, ponieważ od wysypu takich reklam robi się już niedobrze. A jeszcze gorzej, kiedy jest to reklama, która zasłania praktycznie całą elewację. Podobno w Austrii, w Czechach jest zupełnie inaczej. Można cieszyć się pięknymi krajobrazami, bez odwracania od nich wzroku, by spojrzeć na ogromną reklamę, która swoją wielkością przewyższa wszystko. Dobrze byłoby, gdyby wprowadzono taki zakaz, całkowity zakaz. Chyba, że w szczególnych wypadkach, na przykład gdyby reklama miała promować jakieś ważne dla narodu wydarzenie. A czy otwarcie nowego centrum handlowego i miesięczna zniżka jest ważna dla wszystkich? Dla niektórych osób zapewne tak, ale to nie jest raczej sprawa wagi narodowej i nie trzeba o tym wykrzykiwać tak głośno, pół miasta oklejając kolorowymi reklamami, które drażnią coraz bardziej. Ciekawe, jak wyglądałyby ulice i budynki, gdyby zdjąć z nich wszystkie reklamy? Pewnie moglibyśmy się nawet poczuć, jakbyśmy mieszkali w zupełnie innym miejscu. A tymczasem wszyscy mieszkamy w jednym wielkim Mieście Reklam i tylko nieliczni postanawiając wypowiedzieć im walkę. Tylko czy uda nam się wygrać z taką ilością przeciwników? Chyba jest to walka z wiatrakami… To znaczy.. z reklamami.